Moja przygoda z rodziną Nawrockich rozpoczęła się pewnego lipcowego wieczoru 2013 r. w czasie pobytu na urlopie w Suwałkach. Wracając z wieczornej Mszy św. w kościele św. Piotra i Pawła, spotkałam stojącą przed swoim domem przy ul. Wojska Polskiego p. Elę Rogalską, córkę rodzonego brata bł. s. Kanizji.
I radość spotkania z jej niespodziewanym oznajmieniem: „Siostro, znalazłam akt ślubu Wiktora i Bogumiły, czyli rodziców bł. s. Kanizji…” I tak się zaczęło, a na te informacje czekałam 20 lat! Do tego momentu, oprócz aktu zgonu, tylko z informacją gdzie i kiedy zmarła i że „mieszkanka Suwałk”, nie miałam nic o Bogumiłe. Jak szukałam i gdzie szukałam, jest w pracy „Śladami bł. s. Kanizji”.
Wiele razy wypominałam S. Kanizji, że nie pomaga mi dotrzeć do rodziny jej mamy, a ona widocznie czekała na właściwy moment.
Znaleziony dokument to odpis z 1911 r., zrobiony w Szczuczynie, zawartego małżeństwa Bogumiły i Wiktora Mackiewiczów w Rajgrodzie 21 XI 1892 r. Jest w nim informacja, że Bogumiła Nawrocka z domu Wega urodziła się w Broniszewie.
I zaczęłam szukać. Najbliższe Rajgrodowi Broniszewo jest w par. Tykocin, diec. łomżyńska. Skontaktowałam się z ks. proboszczem. Obiecał rozejrzeć się, ale był ten kłopot, bo dokumenty są po rosyjsku i szukanie tego jednego bez dokładnego roku było jak szukanie igły w stogu siana.
Czasem przypominałam się… i upłynął rok. Po kolejnym telefonie usłyszałam, że już zatrudnił panią, która zajęła się wyszukiwaniem dokumentów, ponieważ takich próśb jest więcej.
I nadeszła oczekiwana informacja pocztą e-mail, że w tamtejszym Broniszewie nie ma nie tylko aktu chrztu Bogumiły, ale i nie ma rodzin o nazwisku Nawrocki. P. Zofia, która mi odpisała, skierowała mnie do Broniszewa w Wielkopolsce. I znowu się zaczęło… szukanie w Internecie, telefony, maile… aż dotarłam do p. Andrzeja Kozickiego, administratora strony Nawrockich na portalu genealogii MyHeritage. Jest on wnukiem Józefa Kazimierza, syna Władysława, a brata Bogumiły, mamy bł. s. Kanizji.
Jak do niego dotarłam, to też długa i ciekawa droga… a to wszystko we wspomnianej wyżej pracy, a owocem trudu poszukiwania są dokumenty i zdjęcia w tej prezentacji.
Broniszewo koło Kutna w Wielkopolsce
Broniszewo, kościół pw. św. Benona
Ruszkowo gmina Wierzbinek
Rodzina Nawrockich związana była z Broniszewem k. Kutna w Wielkopolsce. Nie jest to jednak kościół, w którym odbyły się chrzty, ale to miejsce jest miejscem przyjętego sakramentu. Poprzedni drewniany kościół pw. św. Tomasza nie istnieje, został rozebrany z powodu zniszczenia spowodowanego czasem.
„Ten to jednonawowy, murowany, wzniesiony według projektu Konstantego Wojciechowskiego w latach 1902–1904, tuż obok ruin poprzedniej XVI-wiecznej świątyni.”
Historię rodziny Nawrockich spisali Józef Golubiewski, wnuk Aleksandra Józefa, mieszkającego w Rajgrodzie, i Zofia Kozicka, córka Józefa Kazimierza, zamieszkałego w Grębocinie. Oryginalne teksty zamieszczone poniżej.
Zofia pisze: „Praprababcia Tekla z domu Wegów, właściciele majątku Wola, rozparcelowany po powstaniu, rząd pruski skonfiskował. Praprababcia była Polką, oboje patrioci (rodzice Tekli przyp.) uciekli pod zabór rosyjski w okolice Broniszewa, w Ruszkowie (mieszkali przyp.) jako tak zwani rezydenci. Wkrótce (rodzice przyp.) zmarli, zostały dzieci: Tekla z bratem. (Tekla) poślubiła Władysława Nawrockiego, który pracował w tym majątku…”
Ruszkowo – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie konińskim, w gminie Wierzbinek. Do końca 2015 roku miejscowość nosiła nazwę Ruszkowo-Parce. W XIX w. miejscowość należała do rodziny Morzyckich, od 1835 roku mieszkał w niej Antoni Morzycki. Kim byli Antoni i Bronisław: braćmi czy ojciec z synem?
Dokument otrzymałam od p. Andrzeja Kozickiego, syna Zofii.
Spisał Józef Golubiewski, syn Jadwigi, córki Aleksandra Józefa, brata Bogumiły, skan z portalu MyHeritage, administrator Andrzej Kozicki.
Rękopis (treść wcześniej cytowana) historii rodziny Nawrockich, spisany przez Zofię Kozicką, córkę Józefa Kazimierza, brata Bogumiły, mamy bł. S. Kanizji. Władysław i Tekla Nawroccy dla Zofii byli dziadkami. Historię rodziny kieruje do wnuków, dla których będą prapradziadkami. Niektóre informacje z tego tekstu „po kawałku” przeniosłam do prezentacji.
Rodzice Bogumiły: „Pewna dziedziczka wzięła go (Władysława) na wychowanie jako 7-letniego chłopca. Na dworze miała wychowanicę, Teklę Weg. Młodzi pobrali się. Władysław zajmował się kupnem i sprzedażą majątków w poznańskim. Wzbogacił się, fundował kościołom witraże, figury, obrazy drogi krzyżowej, był w Rzymie, przywiózł błogosławieństwo papieskie…”
Dokument małżeństwa dziadków bł. S. Kanizji, Władysława i Tekli Nawrockich:
Działo się w Broniszewie dn. 1 maja 1856 r. o godz. czwartej po południu. Wiadomo, czynimy iż w przytomności świadków Antoniego Dzierzanowskiego, nauczyciela, l. 60, i Wojciecha Szymańskiego, strzelca, l. 40 liczących, obydwom w Ruszkowie zamieszkałych, w dniu dzisiejszym zawarte zostało religijne małżeństwo między
Władysławem Wolsztein Nawrockim, kawalerem, l. 24 mającym, urodzonym w Koninie z niegdy Joachima i Handel, starozakonnych małżonków Wolsztein, w Saldnie według obrządku katolickiego ochrzczonym, w Ruszkowie z profesji krawieckiej utrzymującym się i tam od kilku lat zamieszkałym,
z Teklą Wega, panną l. 20 mającą, urodzoną w Budzinie z niegdy Andrzeja i żyjącej Maryanny, małżonków Wegów, w Ruszkowie przy matce i familii zamieszkałą.
Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzi w tutejszym kościele parafialnym w dniach 13–20–27 kwietnia roku bieżącego. Przeszkoda żadna nie zaszła, pozwolenie obecnej matki nastąpiło i nowożeńcy oświadczyli, iż żadnej umowy przed ślubem nie zawarli. Akt ten stawiającym i świadkom przeczytany, a gdy inni pisać nie umieją, przez jednego świadka i pana młodego podpisany został.
ks. Michał Riner, utrzymujący akta…
Mama Bogumiły, Tekla Józefa Franciszka z Weg, c. Andrzeja (Wilhelma – w akcie zgonu Tekli) i Marianny Wieł. Urodzona (chrzest) 1836 r. w Budzinie (z dok. małżeństwa arch. państw. we Włocławku), obecnie par. Goleszów w okolicach Cieszyna w diec. bielsko-żywieckiej. Nazwisko pojawiające się jako von Wega wskazuje na pochodzenie austriackie lub niemieckie.
Budzin był na terenie zaboru austriackiego i nie wykluczone, że ta rodzina z dziadka lub pradziadka ma korzenie austriackie. Ale niestety nie udało się tego potwierdzić dokumentem. Ani w parafii Goleszów, ani w pobliskiej Lesznej Górnej nie pojawia się nazwisko Wega. Podobne informacje otrzymałam z Arch. Państwowego w Cieszynie.
W akcie zgonu (par. św. Aleksandra w Suwałkach) jest podana informacja, że urodziła się w Strzelnie, pow. Mogilno (obecnie woj. kujawsko-pomorskie).
Strzelno było w zaborze pruskim i na skutek prześladowań po powstaniu wielkopolskim być może stamtąd „uciekli pod zabór rosyjski, do Broniszewa”. Zofia pisze, że „byli właścicielami majątku Wola”, ale nie określa dokładnie miejsca, gdzie był ten majątek. Nie wiadomo też, kiedy tam przybyli i jak długo mieszkali…
W Strzelnie, podobnie jak w arch. cieszyńskim, nie znaleziono w dokumentacji archiwalnej XIX w. ani obecnie nazwiska Weg(e). Czy rodzina Wegów miała powody, by ukrywać swoje pochodzenie? Świadczyłaby o tym ich ucieczka z zaboru pruskiego.
W powyższych dokumentach, pochodzących z dwóch źródeł, podane są różne informacje: w dokumencie małżeństwa imię jej ojca: Andrzej, tymczasem w akcie zgonu: Wilhelm. Podobnie różne są miejsca urodzenia: w dokumencie małżeństwa: Budzin, w akcie zgonu: Strzelno.
Być może rodzina Wegów pochodziła z terenu zaboru austriackiego. Potem przenieśli się w okolice Strzelna, na teren zaboru pruskiego, a następnie – z powodu prześladowań – do Ruszkowa (należało do Broniszewa). Zamieszkali tam w majątku Bronisława Morzyckiego „jako repatrianci”, u rodziny mamy Tekli. Morzycka prawdopodobnie była siostrą jej mamy (przekaz ustny p. Andrzeja Kozickiego).
Zofia pisze o obojgu zmarłych rodzicach, tymczasem w dokumencie ślubu Tekli jest mowa o zmarłym ojcu. Przy jego imieniu występuje określenie „z niegdy”, co znaczy „niegdyś”, „dawno zmarły” (być może w Ruszkowie), czyli nieżyjący, a jednocześnie wspomniana jest „żyjąca matka”. Nie udało się znaleźć dokumentu zgonu ojca.
Z tej informacji wynika, że w momencie ślubu Tekli matka żyje – „mieszkała przy matce i familii”, co potwierdza także przekaz rodzinny, że mieszkali u siostry jej mamy, która wyszła za wspomnianego Bronisława Morzyckiego.
Jest też informacja, że „zostały dzieci: Tekla z bratem”, ale nie jest znane ani imię brata, ani jego wiek.
Akt zgonu Tekli (91/1905) arch. par. św. Aleksandra w Suwałkach.
Tekla zmarła w Suwałkach 19 marca 1905 r. w wieku 70 lat (na pomniku pomyłkowo podano rok 1904).
W tym grobie pochowana jest Bronisława Chwalisz i Tadeusz Chwalisz l. 24 (napis na bocznej ścianie pomnika).
Napis na nagrobku informujący, że został on odnowiony z pieniędzy zebranych na cmentarzu w listopadzie 2014 r.
Bronisława, rodzona siostra Bogumiły, mamy bł. S. Kanizji, wyszła za mąż za Stanisława Chwalisza. Pochodził on ze Skulska, a związek małżeński zawarli w Broniszewie. Potem zamieszkali w Bargłowie. Pochowana tu Bronisława to nie siostra Bogumiły, ale ktoś z rodziny jej męża, kto przywędrował tu z Wielkopolski.
Władysław Nawrocki, ojciec Bogumiły, dziadek bł. S. Kanizji, ur. 1832 r. w Koninie z Joachima i Handel, starozakonnych małżonków Wolsztein, w Saldnie według obrządku katolickiego ochrzczony.
Józef Golubiewski, wnuk Aleksandra, syna Władysława, pisze we wspomnieniach jw., „że pewna dziedziczka wzięła go na wychowanie jako 7-letniego chłopca”. Od Zofii dowiadujemy się, że tą dziedziczką, a raczej dziedzicami, są Morzyccy w Ruszkowie. Informacja o tym, że był sierotą, jest potwierdzona w dokumencie małżeństwa, w którym zaznaczono „z niegdy”, czyli dawno nieżyjących obojgu rodzicach.
„Ciekawa jest też historia tego wychowania (wyjaśnienia p. Zofii W.). Zwykle społeczność żydowska znajdowała opiekunów wśród swoich wyznawców dla sierot. Może Władysław nie miał krewnych? Może ta dziedziczka prowadziła jakąś ochronkę dla sierot?”
„Został ochrzczony w momencie adopcji przez tę dziedziczkę, przypuszczalnie w 1839 r. Wtedy dzieci nie miały prawa decydować o swoim wyznaniu. Był to obowiązek ich rodziców lub opiekunów. Skoro rodzice Władysława zmarli, a on dostał się pod opiekę katoliczki, to ona musiała rozwiązać kwestię wyznania swojego wychowanka, ponieważ kobieta katoliczka nie mogła prowadzić go do synagogi. Władysław wykształcił się na krawca, a więc ktoś musiał płacić za jego naukę.”
Jeśli chodzi o Władysława, jest ten sam problem co z pochodzeniem Tekli. Józef Golubiewski jako miejsce jego urodzenia podaje Dębe k. Konina, ale tam nie znaleziono żadnych dokumentów potwierdzających, natomiast w akcie zgonu nie ma ani miejsca pochodzenia, ani imion rodziców. Być może z jakiegoś powodu nie chciał zdradzać swoich żydowskich korzeni.
Zofia we wspomnieniach pisze, że „pracował w majątku, w którym się wychował (w którym wychowywała się również Tekla), jako pomocnik właściciela, Bronisława Morzyckiego”. I to jedyna wiarygodna informacja.
Ruszkowo (powiat koniński) – informacja o tym miejscu została umieszczona wcześniej, ale nawiązując do niej jeszcze raz: w XIX w. miejscowość należała do rodziny Morzyckich, od 1835 roku mieszkał w niej Antoni Morzycki.
Antoni mieszkał tam od 1835 r., a Władysław został przygarnięty przez tę rodzinę ok. 1840 r., mając 7 lat, przez Bronisława Morzyckiego. Zapewne Bronisław i Antoni byli rodziną – może braćmi albo ojcem i synem.
U Zofii jest też ciekawa informacja, że Władysław „znał język niemiecki i rosyjski”, co zapewne ułatwiło mu swobodne poruszanie się po Polsce w celach handlowych, w trzech zaborach, w których obowiązywały te języki.
Od Zofii dowiadujemy się (jest też ta informacja w dokumencie małżeństwa), że „był krawcem”, co wskazuje, że opiekunowie zadbali o to, by miał zawód, z którego mógłby utrzymać późniejszą rodzinę (p. Zosia). Władysław jednak poszedł własną drogą, zajmując się handlem.
Warzymowo należy do par. Skulsk, obecnie diecezja włocławska, dekanat ślesiński.
Warzymowo miało swój kościół pw. św. Stanisława, ale nie był parafią, dziś też jest jako filialny, należący do parafii w Skulsku.
„Został zbudowany w XV w. Był wielokrotnie restaurowany, w XIX wieku przez pewien czas użytkowany był jako spichlerz, trudno określić w jakich latach. Być może rodzina Nawrockich korzystała w nim z uczestnictwa we Mszy św.”
Droga do Wywoźni.... nazwa tego miejsca - dawnej kolonii pozostała do dziś.
Wywoźnia – dawna kolonia na terenie Warzymowa.
Zdjęcia Wywoźni p. Renata Andrzejewska nauczycielka Gimnazjum w Morzyczynie.
Małżeństwo Nawrockich mieszkało w kolonii Wywoźnia (Warzymowo), należącej do parafii w Broniszewie. Być może Władysław i Tekla, jako wychowankowie Morzyckich, tę kolonię otrzymali od nich w posagu ślubnym. Miejsce to byłoby w pewnym sensie kolebką rodziny Nawrockich.
W Warzymowie urodził się pierwszy syn, Aleksander Józef, w 1856 r. (z dokumentu małżeństwa).
Ale też w metryce chrztu najmłodszej córki, Stanisławy Elżbiety (ur. w 1871 r.), miejscem urodzenia jest Wywoźnia/Warzymowo, co wskazywałoby, że w tym majątku urodziły się wszystkie dzieci Nawrockich. U pozostałych dzieci podana jest parafia Broniszewo jako miejsce ich chrztu.
Mieszkali tu do lat 80. XIX w. W 1892 r. mieszkają już w Rajgrodzie z córką Bogumiłą – mamą S. Kanizji. Być może gdzieś na tym wzgórzu, ponad 130 lat temu, stał dom Nawrockich pełen gwaru ośmiorga dzieci.
W roku 1971 umieszczono tu szkołę w budynku wzniesionym na gruntach Wywoźni, na splantowanej morenie czołowej, a obok, na działce parafialnej i Lucjana Walczaka, dom nauczyciela. W latach 1988/1989 uczyło się tu 53 dzieci w siedmiu izbach lekcyjnych. Zatrudnionych było 12 pracowników, a stanowisko dyrektora piastował Marian Patyk. Szkoła istniała do 2001 r.
Kościół w Broniszewie
Kościół w Broniszewie
W tej więc parafii broniszewskiej związek małżeński zawarli Władysław i Tekla i tu zostały ochrzczone wszystkie ich dzieci, również Bogumiła – mama bł. S. Kanizji Mackiewicz.
Przed kościołem w Broniszewie stała kamienna figura Najśw. Maryi Panny, ofiarowana przez Władysława Nawrockiego. Figura stała na tym cokole przez wiele lat, jednak bardzo zniszczona na skutek warunków atmosferycznych została wymieniona na nową.
„Również cmentarz (...) – ziemia pod ten cmentarz to też dar Władysława Nawrockiego”.
„W każdym z okolicznych kościołów są balustrady, ambony, dzwony i inne rzeczy ofiarowane przez Władysława”.
Parafia w Broniszewie powstała przed 1325 r., zapewne z fundacji właścicieli Broniszewa. Od XVI w. była to rodzina Sokołowskich z Warzymowa. Kościół broniszewski był pod wezwaniem św. Tomasza. Znana z drugiej połowy XVI w. świątynia była zapewne drugą na tym miejscu.
Ponieważ kolatorowie Sokołowscy postanowili złączyć parafię broniszewską i warzymowską pod jednym proboszczem, kościół w Broniszewie, pozbawiony bezpośredniej opieki, tak dalece podupadł, że nie przystało, aby sprawować w nim nabożeństwa. Dlatego w 1764 r. nakazano wybudować obok walącego się kościoła kaplicę, gdzie miały miejsce nabożeństwa.
Na początku XIX w. mówiono nawet o możliwości likwidacji parafii, ale ostatecznie poddano ją pod zarząd proboszczom z Połajewa. Ci, na ile mogli, pamiętali o Broniszewie i ok. 1870 r. starą kaplicę zastąpili nową pw. św. Benona.
Od 1878 r. Broniszewo otrzymało własnego proboszcza, a parafia w tym czasie znacznie powiększyła się liczebnie. Dlatego pomyślano o potrzebie wybudowania większego kościoła.
W Skulsku, w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, znajduje się witraż będący darem Tekli i Władysława Nawrockich.
Jest chyba pomyłka w przekazie informacji, ponieważ witraż został wykonany w 1898 r. w Warszawie, a Władysław był w Rzymie za pontyfikatu Piusa X w 1907 r. Z tego roku pochodzi błogosławieństwo dla rodziny Józefa Kazimierza.
Dla kościoła św. Aleksandra w Suwałkach ufundował drogę krzyżową i figurę Matki Bożej, która obecnie znajduje się w kościele Serca Pana Jezusa.
Władysław Nawrocki urodził się około 1832 roku w Dybie-Dębie, województwo kaliskie. Pewna dziedziczka wzięła go na wychowanie jako siedmioletniego chłopca. Na dworze miała wychowanicę Teklę Weg. Młodzi pobrali się, a ślub odbył się w Broniszewie koło Gopła.
Władysław trudnił się kupnem i sprzedażą dworków oraz majątków w Poznańskiem. Bogacił się. Fundował witraże w Skulsku, drogę krzyżową i figurę Matki Boskiej dla kościoła w Suwałkach. Był w Rzymie, skąd przywiózł obraz z błogosławieństwem papieskim do trzeciego pokolenia.
Umarł w Bargłowie, powiat Augustów, 16 grudnia 1918 r., u córki Bronisławy Chwaliszowej. Pochowany został na Starym Cmentarzu w Bargłowie.
Żona Tekla Weg urodziła się w Strzelnie. Umarła około 1909 roku w Suwałkach.
Dzieci: Aleksander, Bronisława, Bogumiła, Józef, Maria, Jadwiga, Anna.
Z Rzymu przywiózł obraz z papieskim błogosławieństwem dla rodziny syna Józefa Kazimierza, do trzeciego pokolenia. Napis na odwrocie dokumentu został wykonany przez Zofię Kozicką, córkę Józefa Kazimierza, syna Władysława.
Władysław Nawrocki był człowiekiem bardzo pobożnym, o czym świadczy także wspomnienie Jadwigi, siostry bł. S. Kanizji. „Kiedy przyjeżdżał do Suwałk do córki Bogumiły (Tekla już nie żyła), codziennie rano o godz. 6 budził wszystkich i śpiewali Godzinki do Najśw. Maryi Panny, a nawet w ciągu tygodnia chodzili na Mszę św.”
„Był bardzo pobożny. Po śmierci żony wstąpił w roku 1909 do wolnego zakonu franciszkanów”, czyli do III Zakonu Franciszkańskiego.
Religijność mamy, Bogumiły, wspierana była religijnością dziadka, co na pewno miało duży wpływ zwłaszcza na rozwój religijności Eugenii, chłonnej na wartości duchowe, jak i na Leopolda, późniejszego kapłana. Chyba nawet nie śmieli marzyć, że ich wnuczka będzie błogosławioną. Zapewne pobożność dziadka zaowocowała dwoma powołaniami, w tym błogosławioną Męczenniczką.
Sztandar wspólnoty III Zakonu Franciszkańskiego, zachowany w kościele św. Aleksandra w Suwałkach, pochodzi z 1930 r.
Na terenach północno-wschodniej Polski początki wspólnot tercjarskich dali Ojcowie Kapucyni. W Suwałkach wspólnota franciszkańska świeckich istniała przy parafii św. Aleksandra. Musiała być liczna i prężna, a jedynym śladem jej istnienia jest sztandar z 1930 r. Brak jednak informacji o początkach jej działalności.
Nie udało się więc ustalić, czy wspólnoty takie istniały już na przełomie XIX i XX w., kiedy mieszkał tam Władysław. Jeśli jednak były, to być może stały się inspiracją, by później zostać ich członkiem.
Po kasacie zakonu w 1864 r. w zaborze rosyjskim wspólnotami tercjarskimi opiekowali się proboszczowie parafii. Kroniki wspólnot prowadzili ich członkowie w swoich domach. Z lęku przed prześladowaniami wiele z nich zostało zniszczonych. Dlatego nie ma ich ani w archiwum parafii, ani w archiwum zakonnym Ojców Kapucynów.
W spisie wszystkich wspólnot tercjarskich, sporządzonym na podstawie kwerendy w Archiwum w Łomży przez ks. prof. Jemielitego (który odszukał ok. 100 wspólnot), znajduje się Bargłów koło Augustowa, gdzie już w 1912 r. istniały wspólnoty III Zakonu Franciszkańskiego. (Informacja od o. Jana Fibka OFMCap z Łomży).
Władysław po śmierci żony Tekli przeniósł się do Bargłowa do córki Bronisławy Chwalisz i tam prawdopodobnie wstąpił do franciszkańskiej wspólnoty świeckich.
Z małżeństwa Władysława i Tekli Nawrockich urodzili się:
- Aleksander Józef, ur. 1856 r., związek małżeński 1878 r., zm. w 1920 r. w Babiaku k. Koła,
- Józef Kazimierz, ur. 1862 r., związek małżeński 1885/1886 r., zm. w 1951 r. w Grębocinie,
- Bronisława (Chwalisz), ur. 1863 r., związek małżeński w 1884 r., zm. w Bargłowie Kościelnym ok. 1920 r.,
- Maria Nawrocka, ur. 1865 r. (brak o niej informacji),
- Anna, ur. 1866 r., po mężu Wiśniewska, ślub 3 I 1883 r. w Broniszewie,
- Stanisława Elżbieta, ur. 30 X / 11 XI 1871 r., zmarła jako dziecko,
- Bogumiła (Mackiewicz), mama bł. S. Kanizji, ur. 1873 r., ślub 1892 r.,
- Jadwiga Marianna Magdalena (trzech imion), ur. 15 VIII 1876 r. w Broniszewie.
Prawdopodobnie Suwałki były początkowo dla nich tylko przystanią, gdzie zatrzymywali się podczas swoich wędrówek handlowych. Wędrując po Polsce, sprzedawali dewocjonalia i drobne przedmioty, ponieważ dostęp do nich był bardzo ograniczony, zwłaszcza na terenach oddalonych od centrum. Znając pobożność Władysława, być może sprzedaż dewocjonaliów była dla niego także formą ewangelizacji.
Tego samego roku syn Aleksander w Sztabinie poznaje Łucję Aleksandrę Dresel i zawierają związek małżeński w kościele parafialnym w Krasnymborze. Początkowo mieszkają w Sztabinie, potem w Rajgrodzie.
Pozostałe dzieci Nawrockich w tym czasie to:
- Józef Kazimierz – 16 lat,
- Maria – 13 lat,
- Anna – 12 lat,
- Bogumiła – 5 lat,
- najmłodsza córka Jadwiga – 2 lata… więc „drobiazg”.
W 1891 r. Władysław i Tekla Nawroccy mieszkają w Rajgrodzie. Tam mieszka również ich syn Aleksander z rodziną. Kiedy Władysław i Tekla Nawroccy z Broniszewa przyjechali do Rajgrodu? Na pewno z córką Bogumiłą, a może też z Jadwigą. Tego roku wszystkie dzieci Nawrockich założyły już własne rodziny, z wyjątkiem Bogumiły (18 lat) i najmłodszej córki Jadwigi, która miała 15 lat.
W akcie ślubu zapisano, że „Bogumiła mieszka z rodzicami”, a nie „z rodziną”, czyli z rodzicami i siostrą.
W 1892 r. Wiktor poślubił Bogumiłę. Jest bardzo prawdopodobne, że po ślubie ostatniej córki, Bogumiły, Władysław i Tekla zamieszkali w Suwałkach, by być bliżej niej, mając spośród dzieci tylko ją w pobliżu. Bronisława i Anna miały już swoje rodziny, zapewne także Maria ur. w 1865 r. Może również Jadwiga wyszła już za mąż, podobnie jak jej siostra Anna, mając 16 lat (informacje o nich znajdują się w dalszej części prezentacji).
Tekla zmarła w Suwałkach w 1905 r. Władysław niedługo po jej śmierci zamieszkał u córki Bronisławy Chwalisz w Bargłowie Kościelnym. Tam zmarł w 1918 r. Jadwiga, siostra S. Kanizji, wspomina go jako dziadka przyjeżdżającego do Suwałk.
Kościół w Bargłowie.
Akt zgonu Władysława Nawrockiego.
Jest to rok 1918, już po odzyskaniu niepodległości, dlatego dokumentacja prowadzona jest w języku polskim.
Ostatnie lata po śmierci żony Tekli (zm. 1905) mieszkał u córki Bronisławy Chwalisz w Bargłowie Kościelnym i tam zmarł w 1918 r., mając 87 lat.
Aleksander Józef Nawrocki
Dokument pochodzi z portalu MyHeritage od p. Andrzeja Kozickiego. W wersji drukowanej ukazał się w „Rajgrodzkich Echach”, napisany przez Józefa Golubiewskiego, syna Jadwigi, córki Aleksandra.
Był maj 1878 r. Do Sztabina przywędrowało dwóch handlarzy dewocjonaliami i różnymi drobiazgami: Władysław Nawrocki, starszy pan, i Aleksander Nawrocki, syn – młody pan. (...) Kiedy przechodzili ulicami Sztabina, młody Nawrocki zauważył młodziutką panienkę przy studni, czerpiącą wodę. Zwrócił się do ojca:
– Tatusiu, ta dziewczyna bardzo mi się podoba. Piękniejszej panienki nie spotkałem w naszych podróżach po całej guberni suwalskiej. Chciałbym ją mieć za żonę.
– Zaczekaj, zobaczymy, dokąd pójdzie.
Ostrożnie szli za dziewczyną. Skręciła do pobliskiego domu przy gościńcu (...). Koło domu stał wysoki krzyż. Był to dom Franciszka i Anny Dreselów. Pobożni gospodarze serdecznie przyjęli pobożnych handlarzy. Stary Nawrocki powiedział:
– My mieszkamy w Suwałkach, na ul. Krzywej. W letniej porze wędrujemy po wsiach, handlujemy drobnym, lekkim towarem.
– A my – odrzekł Franciszek Dresel – mamy niewielkie gospodarstwo, czasami zajmuję się murarką. Najstarsza córka, która wodę przyniosła, to nasza Łucja. Na jesieni skończyła 16 lat. Mamy parę synów i parę córek.
– Panie Franciszku – rzekł stary Nawrocki – mój syn upodobał sobie pana córkę Łucję. Może byśmy skojarzyli nasze dzieci?
– Szczęściu mojej córki nie będę się sprzeciwiał, jak jej wola.
– Łucjo, chodź do mnie. Powiedz, czy chcesz wyjść za mąż za Aleksandra Nawrockiego?
Zapłoniona Łucja tylko główkę skłoniła. Młody Aleksander podarował Łucji zaręczynowy pierścionek, sznur korali i kolczyki. Łucja, przyozdobiona, wyglądała jak aniołek. Dano na zapowiedzi w kościele parafialnym w Krasnymborze, ponieważ Sztabin nie miał własnego kościoła.
Dawna ul. Krzywa, obecnie ul. Gałaja w Suwałkach.
Ul. ks. K. Hamerszmita.
Przy tej ulicy w latach 70. XIX w. mieszkał Władysław Nawrocki z synem Aleksandrem i stąd wyjeżdżali do okolicznych miasteczek i wsi, handlując drobnymi przedmiotami gospodarczymi i dewocjonaliami.
Tu zamieszkał z Teklą po zawarciu małżeństwa córki Bogumiły z Wiktorem Mackiewiczem. Po śmierci Tekli w 1905 r. Władysław zamieszkał w Bargłowie u córki Bronisławy Chwalisz, a dom przekazał jej synowi.
Dom Nawrockich znajduje się pod numerem 30 (dawniej 60), po prawej stronie przed ul. Kamedulską.
Ul. Gałaja znajduje się po prawej stronie, idąc ul. ks. Hamerszmita od kościoła św. Aleksandra i budynku, w którym mieściło się gimnazjum, gdzie uczyła się bł. S. Kanizja.
P. Urszula Szczerbińska, mieszkająca kiedyś w Suwałkach właśnie przy ul. Krzywej, z przekazu starszego pokolenia pamięta, że mówiło się o tym, iż na tej ulicy mieszkali Nawroccy, ale nie wie, w którym miejscu stał ich dom. (przekaz ustny Beaty Choińskiej z Muzeum Marii Konopnickiej)
Dokument zawartego małżeństwa brata Bogumiły.
„Ślub Aleksandra Józefa Nawrockiego, syna Władysława i Tekli z Wegów, ur. we wsi Warzymowo w powiecie słupeckim, guberni kaliskiej, zamieszkałego we wsi Sztabin, na gospodarstwie, lat 22, i Aleksandry Łucji Drosel, córki Franciszka i Anny Chomontowskiej, małżonków Droslów, urodzonej we wsi Sztabin, zamieszkałej przy rodzicach na gospodarstwie, miał miejsce 04.06.1878 roku w kościele w Krasnymborze. Ślubu udzielił ks. Michał Bljudziński (?) – administrator kościoła krasnoborskiego. Świadkami byli Wincenty Hoponzowski (?) i Julian Lajszys (?). Zapowiedzi zostały odczytane w parafiach Krasnybór i Broniszewo.”
Kościół Zwiastowania Najśw. Maryi Pannie w Krasnymborze.
Dano na zapowiedzi w kościele parafialnym w Krasnymborze. (W owym czasie w Sztabinie nie było kościoła). Przy sporządzaniu aktu ślubnego okazało się, że Łucja ma jeszcze jedno imię, pierwsze - Aleksandra. Ani rodzice, ani ona nie wiedzieli o tym imieniu. Widocznie któryś kumów nosił to imię i tym imieniem obdarzył swą chrześniaczkę. I tak Olek pojmował za żonę Oleńkę. Jednak w rodzinie na zawasze pozostazł Łucją. Łucja należała do chóru kościelnego, była najlepszą śpiewaczką w chórze. Dnia 4 czerwca 1878 roku ślub młodej pary w Krasnymborze. Młodzi uklękli przed ołtarzem. Naraz pani młoda wstaje, zostawia pana młodego. Idzie na chór, śpiewa "Veni Creator". Wraca do pana młodego. Składa przysięgę małżeńską. Po ślubie państwo młodzi osiedlili się w Rajgrodzie. Założyli tu sklep. Rajgród - miasteczko żydowskie.
Przynajmniej rok po ślubie mieszkali w Sztabinie. Z małżeństwa Aleksandra i Łucji Aleksandry Nawrockich 26.07.1879 roku w Sztabinie urodziła się córka, której na chrzcie św. w Krasnymborze dano na imię Amelia Barbara. Zmarła w Rajgrodzie, mając 3 latka. Sztabin (dziś jest samodzielną parafią) w XIX w. należał do parafii Krasnybór.
Aleksander i Łucja Aleksandra Nawroccy
Arch. Państw. Białystok z „Rajgrodzkie Echo” 2002 r.
Aleksander i Łucja Aleksandra Nawroccy zamieszkali w Rajgrodzie i tam urodziły się kolejne dzieci:
- Zofia, ur. 1883 r.
- Kazimierz, ur. 1/13 stycznia 1885 r. /13
- Czesław … ?
- Henryk Józef, ur. 27 maja / 8 czerwca 1893 r. /176
- Eugenia, ur. 16/28 maja 1892 r. /164
- Stanisław, ur. 2/14 listopada 1897 r. /337
- Wacław Antoni, ur. 27 maja / 8 czerwca 1899 r. /143, zm. 17/19 sierpnia 1899 r. /146
- Feliks Franciszek, ur. 19 czerwca / 2 lipca 1900 r. /192
- Jadwiga … Golubiewska
- Natalia Agata, ur. 25 stycznia / 7 lutego 1903 r. /41
- Adela-Łucja, ur. 17/30 lipca 1908 r. /143
Aleksander Józef Nawrocki
Aleksander Józef jako brat jest świadkiem ślubu Wiktora i Bogumiły ze strony jej rodziny, jaki odbył się w Rajgrodzie, gdzie Bogumiła mieszkała z rodzicami.
Miał 35 lat (ur. 1856/1857), jest więc starszy od niej o 16 lat.
„W Rajgrodzie, miasteczku koło Suwałk, Władysław (jego ojciec) ofiarował też cenne korony dla Matki Bożej i Dzieciątka Jezus na obrazie nad ołtarzem”.
Zachowała się jedna korona (pozłacana, z miedzi), tylko na głowie Matki Bożej, którą przełożono na obraz peregrynacyjny. Obraz Matki Bożej Królowej Rodzin otrzymał nowe korony, poświęcone przez Jana Pawła II podczas jego pobytu w Ełku w 1999 r., a nałożone w 2008 r. (informacja od ks. Hieronima Mojżuka, proboszcza parafii)
Józef Kazimierz Nawrocki
Bronisława Nawrocka
Na zdjęciu stoją synowie: Tadeusz, Bronisław, Zygmunt, siedzą: Bronisława – żona, Józef Kazimierz oraz córki: Cecylia (Koska), Irena, Zofia (Kozicka, na kolanach Józefa), na dole synowie: Alfons i Władysław.
Józef Kazimierz z rodziną – drugi syn Władysława - poślubił Bronisławę, związek małżeński zawarli w 1885/1886 r. Urodził się w 1862 r. w Kozijatach. Miejsce jego urodzenia również jest wątpliwe, skoro wszystkie dzieci urodziły się w Warzymowie. Wyjeżdżając do Ameryki, być może miał powody, by ukryć właściwe miejsce pochodzenia, aby nie narażać rodziny na prześladowania.
Nie jest celem tej pracy opisywanie szczegółowej historii, jak widać bardzo licznej rodziny Nawrockich, ale jedynie ukazanie jej w ogólnych informacjach.
Józef Kazimierz miał 16 dzieci. Urodził się w 1862 r. w Kozijatach, pow. Nieszawa – takie miejsce urodzenia podane jest w paszporcie z 1928 r., przed wyjazdem do Ameryki.
Ślub z Bronisławą – na pewno przed wyjazdem do Ameryki, ok. 1885/1886 r. Być może zaraz po ślubie wyjechali, ponieważ już tam w 1887 r. urodził się syn Ignacy, a następnie kolejni synowie: Józef (1892) i Bronisław (1893).
Powrót z USA nastąpił ok. 1893/1894 r. i zamieszkali w Morzyczynie w Polsce, ponieważ tam urodziły się dzieci: Cecylia (1894), Zygmunt, Irena, Alfons, Władysław i Zofia (1915).
W 1928 r. wraz z Bronisławą ponownie wyjechał do USA. Paszport jest datowany na 28 II 1928 r. Nie wiadomo, kiedy wrócili. Po powrocie prawdopodobnie mieszkali w Skulsku. Tam zmarła jego żona Bronisława – 19 IX 1941 r.
W Skulsku związki małżeńskie zawarli jego synowie:
- Bronisław z Natalią – w 1922 r.,
- Alfons z Marianną – w 1936 r.,
- Władysław z Marianną – w VI 1941 r.
Po śmierci żony Bronisławy Józef Kazimierz zamieszkał u córki Zofii Kozickiej w Grębocinie i tam zmarł w 1951 r. Powyższe informacje pochodzą z portalu genealogicznego MyHeritage p. Andrzeja Kozickiego, syna Zofii.
Władysław Nawrocki, ojciec Bogumiły i Józefa Kazimierza, dziadek bł. S. Kanizji.
Bogumiła jego córka, mama bł. S.Kanizji
Józef Kazimierz, brat Bogumiły
Bronisław, syn Józefa Kazimierza
Bł. Siostra Kanizja
Alfons, „Funtek” brat S.Kanizji
Zofia (Kozicka) córka Józefa Kazimierza
Andrzej, syn Zofii
Alfons, syn Józefa Kazimierza.
Zofia z mężem, najmłodsza córka Józefa Kazimierza.
Ślub Władysława, syna Józefa Kazimierza.
Dokument małżeństwa Bronisławy Nawrockiej, poznan-project.psnc.pl
Bronisława Nawrocka, starsza siostra Bogumiły, ur. w 1863 r. w Broniszewie, mając 21 lat poślubiła Stanisława Chwalisza, lat 31, syna Wojciecha i Marianny z Kozłowskich ze Skulska. Związek małżeński zawarli w jej rodzinnej parafii 21 sierpnia / 2 września 1884 r.
Po ślubie zamieszkali w Skulsku. Tam w 1889 r. urodził się syn Czesław a w 1892 r. urodził się syn Witold. W 1900 r. mieszkają w Berżnikach k. Sejn. Tam tego roku urodził się syn Tadeusz.
Przed 1905 r. przenieśli się do Bargłowa k. Augustowa. Ojciec Bronisławy, Władysław, po śmierci żony Tekli w 1905 r. zamieszkał u córki. Zmarł w 1918 r. Dom w Suwałkach zapewne przekazał jej synom.
W 1919 r. syn Witold poślubił Annę Borkowską, a związek małżeński zawarli w Suwałkach. Świadkami ślubu byli Czesław Chwalisz i Wiktor Mackiewicz.
W 1929 r. również w Suwałkach związek małżeński zawarł Tadeusz z Adelą Judycką. Tadeusz zmarł w 1935 r. (w akcie zgonu nie ma informacji o pozostawionych dzieciach).
Bronisława zmarła w 1950 r. i oboje są pochowani w tym samym grobie co Tekla, jej mama, na cmentarzu w Suwałkach.
W 1918 r. nie żył już mąż Bronisławy, Stanisław. Po śmierci ojca, Władysława, Bronisława zamieszkała z synami w Suwałkach, w domu, w którym wcześniej mieszkali Władysław i Tekla.
Metryka ślubu Anny Nawrockiej, ur. w 1867 r., córki Bronisławy, starszej siostry Bogumiły.
Akt chrztu Stanisławy Elżbiety, starszej siostry Bogumiły.
Sakrament małżeństwa Anny Nawrockiej, córki Bronisławy, starszej siostry Bogumiły, odbył się w Broniszewie 3/12 stycznia 1883 r. Pan młody: Franciszek Wiśnieski, kawaler, gospodarz, lat 27, syn Józefa i Nepomuceny z d. Palmoska, zamieszkały w Mostkach Racięckich. Panna młoda: Anna Nawrocka, panna, lat 16, córka Władysława i Tekli z d. Wega, zamieszkała w Broniszewie.
Stanisława Elżbieta, starsza siostra Bogumiły, urodziła się 30 X / 11 listopada 1871 r. o godz. 11 w nocy z rodziców: Tekli Nawrockiej, lat 37, i Władysława, lat 40, gospodarza z kolonii Wywoźnia (Warzymowo). Dziecięciu temu na Chrzcie Świętym, przez nas udzielonym, nadano imię Stanisława Elżbieta. Rodzicami chrzestnymi byli Franciszek Borowski i Józefa Adaszewska. Akt wszystkim przeczytany, przez nas podpisany dlatego, że stawiający i świadkowie byli niepiśmienni. Ks. Ignacy Jankowski.
Dziewczynka prawdopodobnie zmarła, ponieważ nie ma jej wśród żyjących dzieci Nawrockich. Nie wymienia jej również Józef Golubiewski.
Akt chrztu Jadwigi Marianny Magdaleny, młodszej siostry Bogumiły.
Sakrament chrztu został udzielony 3/15 czerwca.
Jadwiga Marianna Magdalena, młodsza siostra Bogumiły urodziła się 29 maja / 12 czerwca 1876 r. Rodzice: Władysław Nawrocki, lat 45, i Tekla z Wegi, lat 41.
Nie udało się znaleźć informacji o Marii, córce Nawrockich wymienionej przez Józefa Golubiewskiego. Być może ona, mając trzy imiona, nazywana była w rodzinie właśnie Marią.
Świadkami urodzenia byli: Bogumił Gering, lat 35, i Jan Andrzejewski, lat 36. Rodzicami chrzestnymi byli Antoni Kowalski i Franciszek Wienarowicz.
W związku z różnicą w dokumentach, tzn. z tego samego miejsca i bliskich sobie lat – a chodzi o akt urodzenia Marianny i Bogumiły – czyli jeden w jęz. polsko-łacińskim, jaki otrzymałam z arch. diec. włocławskiej, a drugi z Państw. Arch. z Kutna, w języku rosyjskim, różnią się też numerami zapisu w księgach: 41 lub 37, poprosiłam o wyjaśnienie p. Zosię Wądołowską i napisała mi:
„Od Soboru Trydenckiego do 1807 r. spisywano księgi wyłącznie w języku łacińskim. Od 1808 do 1825 r. pochodzą księgi kościelne łacińskie i po dwa egzemplarze polskojęzycznych ksiąg cywilnych. W latach 1826–1915 do 1868 r. księgi spisywano po polsku, po tym czasie tylko po rosyjsku.
W niektórych miejscach nadal spisywano dodatkowy egzemplarz łaciński. Metryka łacińska, którą mi Siostra przysłała, wygląda jak zapis z raptularza. Był to brudnopis, do którego ksiądz wpisywał zdarzenie w momencie zgłaszania. Dopiero później dane z raptularza przepisywał do odpowiednich ksiąg metrykalnych. Proszę zauważyć, że pod metryką nie ma podpisów.”
Bogumiła Nawrocka, mama bł. S. Kanizji Mackiewicz.
Zapis z raptularza, czyli brudnopisu.
Bogumiła Nawrocka, mama bł. S. Kanizji Mackiewicz, była siódmym dzieckiem małżeństwa Władysława i Tekli Nawrockich.
„Córka Władysława Nawrockiego, l. 42, i Tekli z Wegów, l. 39, ur. dn. 22 października 1873 r. o godz. 3 po południu w Broniszewie, w rodzinie gospodarzy. Świadkowie urodzenia: Augustyn Lubecki, l. 30, i Antoni Rakowski, l. 56. Chrzest odbył się 30 X 1873 r. w kościele parafialnym w Broniszewie. Ojcami chrzestnymi byli Antoni i Magdalena Piotrowscy”. Zapis z raptularza.
Dokument chrztu Bogumiły Nawrockiej.
„Działo się w Broniszewie 18/30 października 1873 roku o godz. 1 po południu. Stawił się Władysław Nawrocki, gospodarz z Broniszewa, lat 41, w obecności Augustyna Lubieckiego, lat 30, i Antoniego Rakowskiego, lat 56, obaj gospodarze z Broniszewa. Okazał nam dziecię płci żeńskiej i oznajmił, że urodziło się ono we wsi Broniszewo 10/22 października bieżącego miesiąca i roku o godz. 3 po południu z jego ślubnej małżonki Tekli z Wegów, lat 39. Dziecku temu na chrzcie św. nadano imię Bogumiła, a rodzicami chrzestnymi byli Antoni Piotrowski i jego żona Magdalena Piotrowska. Akt ten przeczytany i przez nas podpisany dlatego, że stawający i świadkowie byli niepiśmienni. ks. Ignacy Jankowski Urzędnik Stanu Cywilnego”
Wiktor Mackiewicz, ojciec bł. S. Kanizji.
Skan oryginału zawartego związku małżeńskiego Wiktora i Bogumiły w Rajgrodzie, w parafii Narodzenia Najśw. Maryi Panny, 11/23 listopada 1892 r. o godz. 15:00, przed księdzem Adamem Łostowskim – wikarym. Arch. w Białymstoku.
Kościół parafii Narodzenia Najśw. Maryi Panny w Rajgrodzie.
Wiktor Mackiewicz po śmierci pierwszej żony, Anny, ożenił się ponownie, poślubiając Bogumiłę z Nawrockich, córkę gospodarzy, zgodnie z odpisem aktu małżeństwa stanu cywilnego z kościoła rzymskokatolickiego w Rajgrodzie (45/1892).
Bogumiła, poślubiając szlachcica, automatycznie otrzymała tytuł szlachecki, co jest zaznaczone w akcie jej zgonu, że była szlachcianką /dworaczką/.
Z tego małżeństwa 14 XI 1893 r. urodził się pierwszy syn, któremu dano imiona: Eugeniusz – Eweryst. (544/1893 Arch. Suwałki). Chłopiec zmarł 15 VII 1894 r., mając 8 miesięcy (242/1894 Arch. Suwałki).
„Działo się w Rajgrodzie 11/23 listopada 1892 roku o godzinie 3 po południu. Oświadczamy, że w obecności świadków: Józefa Koniecko, 35 lat, organisty, i Aleksandra Józefa Nawrockiego, 35 lat od urodzenia, kupca, obu mieszkających w Rajgrodzie, tego dnia zostało zawarte religijne małżeństwo między: Wiktorem Mackiewiczem, lat 32 od urodzenia, handlarzem, mieszkańcem miasta Suwałk, wdowcem po Annie Paulinie z Bielkiewiczów, zmarłej 4/16 czerwca 1891 roku, synem zmarłych Józefa i Anny, urodzonej Gosiewskiej, małżonków Mackiewiczów, urodzonym w Racienikach, mieszkającym w Suwałkach, a Bogumiłą Nawrocką, lat 19 od urodzenia, panną, córką Władysława i Tekli urodzonej z Wegów, małżonków Nawrockich, gospodarzy, urodzoną w Broniszewie, mieszkającą przy rodzicach w Rajgrodzie. Małżeństwo poprzedziły trzy zapowiedzi opublikowane w rajgrodzkim i suwalskim kościołach: w rajgrodzkim – 25 października /6 listopada/, 1/13 i 8/20 listopada tego roku, w suwalskim – 6, 13 i 20 listopada tego roku. Pozwolenie na wstąpienie w związek małżeński kobiety przekazano ustnie. Nowożeńcy objawili, że nie zawarli umowy przedślubnej. Tego religijnego obrzędu małżeństwa dokonał ksiądz Adam Łostowski, wikary. Akt ten nowo zaślubionym i świadkom przeczytany, po czym przez nas i nich podpisany.
Podpisali: ks. K. Wyrzykowski, ad. [administrator] parafii rajgrodzkiej, Bogumiła Nawrocka, Wiktor Mackiewicz, Aleksander Józef Nawrocki, Józef Koniecko.”
Akt zgonu Bogumiły Mackiewicz z d. Nawrockiej, mamy S. Kanizji.
„26 stycznia 1918 roku w mieście gubernialnym Mohylew zmarła na tyfus (dur) plamisty Bogumiła Władysławowna Mackiewicz z domu Nawrocka, opatrzona świętymi sakramentami, szlachcianka, mieszkanka Suwałk, mająca lat 43.
Zostawiła męża Wiktora i dzieci:
Tadeusz – 22 lata,
Leopolda Teofila (dwojga imion) – lat 18,
Jadwigę – lat 16,
Eugenię – 14 lata i Alfonsa – 12 lat.Ciało jej ksiądz Polikarp Mackowski pochował dnia 29 stycznia tego roku na mohylewskim cmentarzu rzymskokatolickim.
Potwierdzam podpisem i urzędową pieczęcią, że historyczny i rzeczywisty odpis metrykalny o śmierci Bogumiły Mackiewicz jest wierny i zgodny z oryginalną księgą Mohylewskiego Kościoła Maryjnego i nie budzi żadnych wątpliwości.”
Źródła informacji o rodzinie Nawrockich
Państwowe Archiwum w Białymstoku – to przede wszystkim dokumenty chrztu dzieci Aleksandra Nawrockiego oraz oryginał zawartego małżeństwa Wiktora i Bogumiły, znalezione przez p. Zofię W. z Tykocina.
Dokumenty rodziny Nawrockich z terenów Wielkopolski pochodzą z:
- Państwowego Archiwum w Poznaniu, oddział w Kutnie,
- Diecezjalnego Archiwum we Włocławku,
- Państwowego Archiwum we Włocławku.
A przede wszystkim z portalu genealogicznego MyHeritage p. Andrzeja Kozickiego, wnuczka Józefa Kazimierza (brata Bogumiły, mamy Kanizji), dla którego bł. S. Kanizja jest ciocią.
Z tego portalu pochodzą rodzinne zdjęcia i dokumenty, a także daty oraz miejsca urodzenia i zgonu, co ułatwiło i nadawało kierunek poszukiwaniom dalszych informacji.
Nie udało się znaleźć metryk chrztu Władysława i Tekli, by wyjaśnić rozbieżności w informacjach podanych w innych dokumentach.
S. Róża Szczecina CSFN